Pamiętacie jeszcze czasy, kiedy polskie kluby były w stanie pokonać takie legendy ja Manchester United? Pamiętacie trzecie miejsce na mundialu? Jeżeli tak, to z pewnością też chowacie twarz w dłoniach, obserwując dokonania współczesnych klubów i reprezentacji naszego kraju.

Polska reprezentacja na mundialu 74 w Niemczech.

Na pozór w polskiej piłce wszystko powinno działać jak należy. Doczekaliśmy się przecież stadionów i odpowiedniej oprawy medialnej, mamy wielkie nazwiska… tylko co z tego, skoro brakuje najważniejszego – wyników. Jak to jest, że przeciętny polski piłkarz, który wyjeżdża na zagraniczny kontrakt, potrafi być bramkostrzelną bestią, a w szeregach reprezentacji porusza się z gracją ucznia szkoły podstawowej, który rozgrywa mecz międzyklasowy?

Robert Lewandowski strzela 4 bramki dla Borussi Dortmund w meczu Ligi Mistrzów z Realem Madryt.

 Czy Robert Lewandowski doczeka się takich chwil z orłem na piersi?

Przecież mamy wielu polskich graczy, którym nie można odmówić talentu i serca do gry. Problem w tym, że drużyna to nie tylko zawodnicy, ale i trener. To właśnie szkoleniowiec powinien dołożyć wszelkich starań, aby drużyna stała się jednym organizmem, którego jedynym zadaniem jest wygrywanie. A wyniki zdają się sugerować, że ktoś tu odwala fuszerkę. Chybione podania, kompletny brak porozumienia i zgrania – Panie i Panowie – przed wami reprezentacja Polski w piłce nożnej!

Kazimierz Górski na mundialu w 74 roku

 Kazimierz Górski – najlepszy polski trener piłki nożnej

Położenie polskich klubów wcale nie przedstawia się lepiej. Bo jak inaczej można określić sytuację, kiedy mistrz Polski przegrywa z drużyną, o której nikt, kto nie wykazuje maniakalnej miłości do futbolu, nawet nie słyszał? Głównym problemem naszych krajowych klubów jest brak dofinansowania. Od pewnego czasu inwestycje w piłkę nożną przestają być opłacalne, gdyż kluby najzwyczajniej w świecie przynoszą straty.

W rezultacie głównym źródłem utrzymania stają się transfery. Tyle, że nikt nie kupi przeciętnego rezerwowego, na sprzedaż zawsze wystawiani są najlepsi gracze. I to ma być klucz, który otwiera drzwi do sukcesów? Już prędzej ukręci się bat z… sami wiecie z czego. Inna sprawa to niewykorzystany potencjał. W całej Polsce mamy wiele talentów na skalę światową, ale ci młodzi ludzie z pasją i sercem do gry nigdy nie zagrają w ekstraklasie. Dlaczego? Bo nikt nigdy ich nie zauważy. W Polsce nigdy nie wykształcił się system headhuntingu.

Zamiast szukać nowych gwiazd, wolimy łapać spadające z zagranicy. Czy polska pilka nożna ma jakąś przyszłość? Trudno powiedzieć. Niby wykonujemy ruchy we właściwą stronę, ale popełniamy też sporo błędów. Za pozytywne zjawisko można uznać orliki. Dobrze, że młodzież ma gdzie trenować. Powstaje też sporo świetnych szkółek piłkarskich. Ale co z tego, skoro dzieci na orlikach są pozostawione same sobie, bo nikt nie pomyślał o zatrudnieniu trenera? Co z tego, że mamy szkółki, skoro wielu rodziców nadal nie stać na zajęcia dla dziecka?

Popularny orlik, czyli boisko do gry w piłkę nożną dla młodzieży

 W Polsce powstało 2600 takich boisk

A młodzieżowe kluby? Te z mniejszych miejscowości ledwo wiążą koniec z końcem i ich istnienie stoi pod wielkim znakiem zapytania. Sytuacja wygląda lepiej w większych miastach, ale czy to wystarczy? Można bawić się we wróżenie z fusów, ale i tak wszystko zweryfikuje czas. Mimo obaw mam szczerą nadzieję, że futbol w wykonaniu Polaków powróci jeszcze do świetności, jaką znamy z dawnych czasów. Przecież o piłce mówimy, jako o naszym sporcie narodowym. Kiedyś tak było w rzeczywistości, dziś to tylko iluzja. Natomiast wszystko jeszcze przed nami, także czasy wielkiej formy i dumy.

Ostatni mecz reprezentacji, z którego kibice mogą być dumni.

 

Reklamy