Mając mnie więcej 20-30 lat ostatnią rzeczą, o której myśli człowiek jest emerytura. Raczej pokutuje przeświadczenie, że nie warto sobie zawracać nią głowę, bo po wydłużeniu wieku emerytalnego i tak się do niej nie dożyję. Czy oby na pewno warto tak sądzić i zdać się łaskę losu i ZUS?

Statystyki są niestety nieubłagane i czy się to komuś podoba czy większość młodych ludzi jednak dożyję momentu przejścia na emeryturę i nie wykluczone że przyjdzie im przeżyć na niej dobre kilka a może nawet kilkanaście lat. Warto więc za w czasu zadbać by lata te nie okazały się latami udręki i ciągłych wyrzeczeń.

Jaki los czeka przyszłych emerytów?

Tym bardziej, że nikt tak naprawdę nie wiem jak po sławetnej reformie systemy będzie kształtowała się kwota jego przyszłej emerytury. Tym bardziej po tak krytykowanych acz koniecznych z perspektywy finansów publicznych zmianach w OFE. Racjonalnym wydaje się więc skorzystanie z tzw. trzeciego filara, czyli dodatkowego doubezpieczenia się, które pozwoli na zgromadzenie dodatkowego kapitału na starość. Na zachodzie Europy swego czasu bardzo popularne stały się tzw. indywidualne konta emerytalne (w skrócie IKE) prowadzone przez pracodawców.

W Polsce idea ta niestety nie przyjęła się tak dobrze, powstało za to szereg ofert produktów inwestycyjno-ubezpieczeniowych, które pełnia podobną role. Co więc pozostaje młodym ludziom chcącym zapewnić sobie godną starość… Chyba nic innego jak zakasać rękawy, pracować i odkładać jak najwięcej licząc, że uda im się dożyć starości i korzystać z tych odłożonych środków.

Advertisements